28 lut 2011

Zaległości...

Jadeit rubinowy, onyks i małe kuleczki czegoś, co w rzeczywistości ma zupełnie inny kolor, niż na zdjęciach... Do tego elementy metalowe.


Korale Cloisonne, drobne szklane koraliki, linka jubilerska i elementy metalowe. Kolczyki niedostępne.


Masa perłowa, drobne szklane koraliki, elementy metalowe i korale Bali.

22 lut 2011

Lampwork cd.

 Lampworki, korale Bali, metalowe bigle.

 Lampworki, szkło Jablonex, elementy srebrne i metalowe.


 Lampworki, marmur, elementy metalowe. Niedostępne.


 Lampworki, szkło Jablonex, elementy metalowe.


Zestaw taki jak powyżej, plus lapis lazuli.

Lampwork

Kolejna partia Lampworkowych kolczyków. Efekt moich ostatnich zmagań ;)


Tutaj w towarzystwie marmuru i metalowych elementów.


Tutaj z kolei w towarzystwie hematytu, szkła Jablonex i metalowych elementów.


 Lampwork, korale Bali, elementy metalowe, linka jubilerska. Niedostępne.


Lampwork, korale Bali, elementy metalowe, linka jubilerska. Niedostępne.

Zakładki do książki decoupage


Powstały już jakiś czas temu. Powędrowały na drugi koniec Polski. Mam nadzieję, że dobrze się spisują :)

21 lut 2011

Szkło i inne


Korale Lampwork, szkło Jablonex, elementy metalowe. Niedostępne.


Duże, czarne, plastikowe koła, masa perłowa, elementy metalowe i srebrne bigle. Kolczyki niedostępne.


Soczysty owocowy miks: szkło Jablonex, elementy metalowe.

Kamiennie

Czas zaktualizować listę posiadanych rzeczy, tym bardziej, że trzeba będzie się z nimi lada moment pożegnać...

 Nefryt, szmaragd Nilu i metalowe elementy.

Awenturyn, kwarc mszysty, lapis lazuli i kamień, którego nazwa wyleciała mi z głowy (obsydian?). Do tego elementy metalowe. Kolczyki niedostępne.


Duże "podusie" z kwarcu mszystego, szkło Jablonex, elementy metalowe.


Turkus, korale Bali i elementy metalowe.Kolczyki niedostępne.

1 gru 2010

Powrót

Oj, ciężko pogodzić hobby z opieką nad małym dzieckiem, które zaczyna raczkować, ząbkować i dostrzegać wszystkie szczegóły w swoim otoczeniu, jak np. metka przy kocyku, którą można jeść (a dlaczego nie?), napki w ubranku, które można przy odrobinie wysiłku rozpiąć, materac w łóżeczku, który się fajnie skrobie paznokietkami. Można też przykryć sobie głowę pieluchą i w bezruchu czekać na dobrą wróżkę, która pieluchę zdejmie, mówiąc "a ku ku!" ;) Można tłuc piętami w podłogę, wytwarzając całkiem ciekawy odgłos (uff, jak to dobrze, że pod nami nikt nie mieszka...). Można podczas jedzenia pogryźć trochę mamę (trzeba naostrzyć ząbki, a jak...). Można porozciągać mamie uszy, nos, usta, powkładać palce do oczu, drapać, szczypać i mieć przy tym wielką radochę. Można też się budzić w nocy co 2 godziny i o godzinie 4:00 mieć ochotę na brykanie. Można.

I jak tu nie kochać takiego rozbójnika? :))))

Miesiąc temu dostałam zamówienie na wykonanie kuferka (na Skarby Małego Chłopca) i podkładek pod szklanki, kubki, filiżanki itp. Po miesiącu zmagań pracę skończyłam. Uff... :) Nie było łatwo, bo Stamperia chyba zaczęła ciut gorsze kleje produkować (cienka warstwa błyskawicznie wysycha, a grubsza warstwa przenika przez serwetkę i się paskudnie rozmazuje lub - częściej - rozdziera przy lakierowaniu, więc czasami wzór trzeba było zamalować farbą, nakleić kolejną serwetkę... i kolejną...), ale grunt, że się udało. Efekty poniżej.