4 paź 2010

Decoupage - ciąg dalszy...

Wyroby sprzed kilku lat. Wszystkie na bazie drewna, wykonane techniką serwetkową, pomalowane farbami akrylowymi, zabezpieczone kilkoma warstwami lakieru. Ostatnie zdjęcie przedstawia deseczkę na zapiski, która wkrótce zawiśnie w mojej kuchni ;)







2 paź 2010

Inaczej.

Rękodziełem to Ona nie jest, ale największym Dziełem życia - owszem! :) Przedstawiam moją córeczkę, Agniesię :) Dziś za nami pierwsza w całości przespana noc. I przespany poranek - mama wstała, a córcia śpi. Jeszcze nigdy się to nam nie zdarzyło :) Zdjęcie robione miesiąc temu ;)

1 paź 2010

Antydepresyjnie.

Na dworze szaro, buro i ponuro, więc przedstawiam kolczyki z serii antydepresyjnej ;)



Wykonane z elementów metalowych (w tym metalowych bigli o długości 30 mm), szkła Jablonex, korali Cloisonne, korali lampwork, masy perłowej, marmuru i lapisu lazuliego. Mają długość ok. 7,0 cm.


 I podobnie: elementy metalowe, bigle 30 mm, szkło Jablonex, marmur, kwarc, noc kairu, jadeit. Długość ok. 7,0 cm.



A te gdzieś powędrowały w świat... :) korale Bali, duże lampworki i srebrne bigle.

Wygrzebany z szuflady.

No, może nie dosłownie :) Naszyjnik został zrobiony bodajże w zeszłym roku (albo nawet i dwa lata temu), gdy był wielki boom na miks fioletu z żółcią. Od tamtego czasu leżał grzecznie w mega pudle, zapakowany w woreczek strunowy, dzielnie znosząc trudy kilku przeprowadzek. A teraz ujrzał światło dzienne :) W sumie mam ochotę go rozwalić i nadać mu zupełnie inną formę. Póki co przedstawiam go takim, jaki jest.


Naszyjnik wykonany na bazie linki jubilerskiej (trzy sznury - najkrótszy o długości ok. 44 cm, najdłuższy ok. 52 cm + zawieszka 5 cm) ze szkła Jablonex, korali spectra, korali cloisonne (10 mm), kul nefrytu (6-10 mm), nieregularnych bryłek granatu (6-8 mm), korali crackle (6-12 mm), korali lampwork (12 mm) oraz gigantycznej pastylki szkła weneckiego o średnicy 30 mm. Elementy metalowe, ozdobne zapięcie w kształcie różyczki.

29 wrz 2010

No to zaczynamy... :)

Ten blog z założenia ma być formą dokumentowania tego, co sprawia mi najwięcej radości. Będzie więc co nieco o dzierganiu biżuterii, o decoupage, o muzyce i książkach. I pewnie jeszcze o wielu rzeczach, które krążą mi po głowie i próbują zaistnieć w realnym świecie, jak cardmaking, scrapbooking i masy plastyczne. Z maszyną do szycia również chciałabym się wkrótce zaprzyjaźnić ;) W związku z tym, iż w moim życiu pojawiła się najcudowniejsza istotka na świecie - Agniesia - decoupage poszło chwilowo w odstawkę, a pozostało mi jedynie dzierganie koralikowej biżuterii. 

I w tym miejscu, na samym początku, pragnę podziękować innej Agnieszce (SREBRNY KOT) za pomoc w rozwinięciu tej pasji oraz wsparcie - techniczne i duchowe ;) 

Dzisiaj, chyba jakoś tak sentymentalnie, ciągnie mnie do decoupage'u. Wygrzebałam stare zdjęcia różnych pudełeczek, kuferków i skrzyneczek, które występują w moim domu w roli składzików na biżuterię, wizytówki itp. Przydatne z nich schowki :)

O ile mnie pamięć nie myli, to pudełeczko powędrowało jako prezent urodzinowy do mojej przyjaciółki. Mam nadzieję, że się do czegoś przydaje ;) 


Poniższe kuferki wiernie mi służą do dnia dzisiejszego:




 I mój ulubiony "kubek" na długopisy :)


Oj, tęskno mi do tych farb, lakierów i wycinanek...