1 gru 2010

Powrót

Oj, ciężko pogodzić hobby z opieką nad małym dzieckiem, które zaczyna raczkować, ząbkować i dostrzegać wszystkie szczegóły w swoim otoczeniu, jak np. metka przy kocyku, którą można jeść (a dlaczego nie?), napki w ubranku, które można przy odrobinie wysiłku rozpiąć, materac w łóżeczku, który się fajnie skrobie paznokietkami. Można też przykryć sobie głowę pieluchą i w bezruchu czekać na dobrą wróżkę, która pieluchę zdejmie, mówiąc "a ku ku!" ;) Można tłuc piętami w podłogę, wytwarzając całkiem ciekawy odgłos (uff, jak to dobrze, że pod nami nikt nie mieszka...). Można podczas jedzenia pogryźć trochę mamę (trzeba naostrzyć ząbki, a jak...). Można porozciągać mamie uszy, nos, usta, powkładać palce do oczu, drapać, szczypać i mieć przy tym wielką radochę. Można też się budzić w nocy co 2 godziny i o godzinie 4:00 mieć ochotę na brykanie. Można.

I jak tu nie kochać takiego rozbójnika? :))))

Miesiąc temu dostałam zamówienie na wykonanie kuferka (na Skarby Małego Chłopca) i podkładek pod szklanki, kubki, filiżanki itp. Po miesiącu zmagań pracę skończyłam. Uff... :) Nie było łatwo, bo Stamperia chyba zaczęła ciut gorsze kleje produkować (cienka warstwa błyskawicznie wysycha, a grubsza warstwa przenika przez serwetkę i się paskudnie rozmazuje lub - częściej - rozdziera przy lakierowaniu, więc czasami wzór trzeba było zamalować farbą, nakleić kolejną serwetkę... i kolejną...), ale grunt, że się udało. Efekty poniżej.













28 paź 2010

Kartki / karneciki

Czyli takie mini-karteczki :) zrobione bez żadnego konkretnego powodu. Szukam okazji do wykorzystania ich ;)







Kartka

I kolejna rzecz z kategorii "mój pierwszy raz": kartka. Taka zwykła, wiosenna :) niedopracowana, z widocznym klejem, pozostawiająca wiele do życzenia, ale... sentymentalna :)


Próba sił w "3D" ;) wyszło, jak widać. Trzeba jeszcze trochę popracować nad "szczegółami" ;)

Biedermeier

A cóż się pod tą dziwną nazwą ukrywa? ;) nasionka, przyprawy, galon, perełki, druciki i inne tego typu rzeczy ;) poniżej mój pierwszy kwiatek wykonany tą techniką (oj, ma ze dwa lata...). Pierwszy i - jak do tej pory - jedyny :) ale przed Bożym Narodzeniem zamierzam się rozkręcić ;)

Świeczniki decoupage

Świeczniki na popularne tea-light'y - pierwszy z nich ozdobiony żwirkiem, drugi wykonany techniką decoupage, trzeci - zwyklak pomalowany farbami akrylowymi ze złotym zdobieniem. Wszystkie zabezpieczone wieloma warstwami lakieru :)






11 paź 2010

Turkusowy.

Ostatni z serii mijających dni. Turkusy, beże i brązy. Pozytywnie zakręcony :)


Wykonany z polerowanych, nieregularnych bryłek turkusu (do 15 mm) i kul turkusu, nefrytu, awenturynu, jadeitu kasztanowego, marmuru, bawolego oka, szkła Jablonex, korali żywicznych, akrylowych, jaspisu oraz drewna i elementów metalowych.

 Całość zawieszona na dwóch rodzajach łańcuszka, zapięcie typu karabińczyk. Długość około 52 cm.



Subtelne fiolety.

Kolejny naszyjnik ;) Tym razem fioletowo-kremowy - delikatny, zwiewny i niezwykle subtelny.


 Wykonany z marmuru, szklanych perełek, pereł hodowlanych, granatu, szkła Jablonex, szklanych korali crackle, masy perłowej, howlitu, korali Bali oraz elementów metalowych.


  Zapięcie typu karabińczyk. Długość około 55 cm.